<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Rozmowa w westybulu> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="5">
<date=1952-05-04>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Moemy miao dokoczy tu rozmow, ktr zaczymy przy obiedzie. Na czym to ja wtedy skoczyam?  Na oczywicie"  odrzeka Lucynka.  Ostatnie twoje sowo byo oczywicie".  Aha  rzeka Paulinka.  Suchaj wic dalej:
...oczywicie strj powinien by taki, aby kobieta czua si w nim i moga porusza zupenie swobodnie, strj bowiem wwczas tylko korzystnie wyglda, gdy dobrze czy si z osob, ktra go nosi. To znaczy: nie krpuje jej w ruchach, nie przeszkadza jej czynnociom, nie zmusza do cigego mylenia o nim i przestrzegania, aby go nie zniszczy. Strj nie przystosowany do warunkw ycia, choby sam w sobie najelegantszy, nie nada kobiecie naprawd szykownego wygldu: pociga za sob sztuczne pozy, nienaturalny chd, czsto nawet pretensjonalne zachowanie si. Wymaga przy tym nieustannych drobiazgowych zabiegw i uwagi: wci ogldasz si na wasne ydki, sprawdzajc, czy nie rozdara cieniutkiej poczochy, wci sprawdzasz w lusterku stan fryzury, przy kadym wstaniu z krzesa przygadzasz fady z tyu spdniczki itp., a wszystko to absolutnie nie dodaje ci wdziku.  Przepraszam, e przerywam  odezwaa si Lucynka  ale czy my si jednak nie spnimy do kina? Bilet mamy na sm.  Nie, nie, zaczekajmy jeszcze 
odrzeka Paulinka.  Ot to, co ci mwiam nie znaczy wcale, e powinna nieuwanie obchodzi si ze swym ubraniem: kade, nawet najpraktyczniejsze, wymaga w noszeniu minimum uwagi, oszczdnoci i starannoci. Jednak powinno by tak obmylone, aby bez przerwy sob nie absorbowao. A wic:
nie no na codzie sukienki z jasnego kretonu, jeli nie masz warunkw ani czasu na urzdzanie prania co drugi dzie. Sukni ze sztucznego jedwabiu we wzorek albo z kraciastej baweny moesz nosi bez prania przez kilka tygodni.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>